OSTATNIE ŻAGLE

znikają z horyzontu

Z tawern nie słychać

już żeglarskich szant

Na plażach nie spotkasz

kąpiących się dzieci

Dla morsów zaczyna się czas

drzewa gubią

kolorowe liście

Wiatr w ich konarach

jakąś dziwną serenadę gra

Już cieplejsze kurtki

z szafy wyciągnięte

To jesień przyszła

to jej czas

czas grzybobrania

szczupaków i okoni brań

A ja czekam kiedy lato wróci

w tych oczekiwaniach

na pewno nie jestem sam.

JAN GOŁĘBIEWSKI

ŻONIE

Dziękuję Ci żono

za te pięćdziesiąt lat

za śnieg, deszcz

kwiaty pachnące

za mróz za wodę

za las i łąki

i za to, że świeciło słońce

Dziękuję za wspólne podróże

za te wspaniałe

dni tygodnie miesiące

i za wędrówki

po górach ,miastach i plażach

i za te upojne noce

Dziękuję Ci za gwiazd roje

za księżyc w pełni

za mleczną drogę

za dającą nadzieję wiosnę

za piękne lata

barwy jesieni

za śnieg i zaspy

za mrozy w nos szczypiące

Dziękuję za dzieci

mądre wykształcone

za gwar i ciszę

za obietnice nie zawsze spełnione

za te wspólne przeżycia

i ten rok za rokiem

który przechodziliśmy

nie zawsze równym krokiem

Dziękuję Ci żono

Dziękuję

JAN GOŁĘBIEWSKI