SZANTA MAZURSKA – NASZEJ LOKALNEJ POETKI PAULINY POPIELARZ![]()
Szanta mazurska
Wściekłaś, o matko, mazurska przyrodo
Twe serce pęka na dwa
Już nie mogę patrzeć i nie mogę słuchać
Jak toniesz cała we łzach
Mazury giną, lecz szanta wciąż gra
Lecz już nie w lasach, a w blokach ze szkła
Nie krzyk kormoranów mnie budzi za dnia
Lecz warkot silników tnie fale jak stal
Jest mi źle
Mazurska przyroda we mgle
Mazurska przyroda ginie
Powstańcie bogi drzemiące w kamieniach
Usłyszcie chór żalów i łkań
I spuście z łańcuchów nam króla sielaw
By chronił co zostało nam
Mazury giną, lecz szanta wciąż gra
Lecz już nie w lasach, a w blokach ze szkła
Nie krzyk kormoranów mnie budzi za dnia
Lecz warkot silników tnie fale jak stal
Jest mi źle
Mazurska przyroda we mgle
Mazurska przyroda ginie
Mazurska przyroda we mgle
Paulina Popielarz