SZANTA MAZURSKA – NASZEJ LOKALNEJ POETKI PAULINY POPIELARZ🙂

Szanta mazurska

Wściekłaś, o matko, mazurska przyrodo

Twe serce pęka na dwa

Już nie mogę patrzeć i nie mogę słuchać

Jak toniesz cała we łzach

Mazury giną, lecz szanta wciąż gra

Lecz już nie w lasach, a w blokach ze szkła

Nie krzyk kormoranów mnie budzi za dnia

Lecz warkot silników tnie fale jak stal

Jest mi źle

Mazurska przyroda we mgle

Mazurska przyroda ginie

Powstańcie bogi drzemiące w kamieniach

Usłyszcie chór żalów i łkań

I spuście z łańcuchów nam króla sielaw

By chronił co zostało nam

Mazury giną, lecz szanta wciąż gra

Lecz już nie w lasach, a w blokach ze szkła

Nie krzyk kormoranów mnie budzi za dnia

Lecz warkot silników tnie fale jak stal

Jest mi źle

Mazurska przyroda we mgle

Mazurska przyroda ginie

Mazurska przyroda we mgle

Paulina Popielarz